dieta-zdrowieZaglądając na sklepowe półki widzimy masę wędlin, które kusza nas wyglądem i nazwami jak szynka babuni, dziadziusia czy po prostu wiejska. Wszystkie praktycznie są wytwarzane na masowa skalę. Nie tak jak kiedyś, gdy były one produkowane w małych masarniach.

Kiedyś z 10 kilogramów mięsa otrzymywano 8 kg szynki. Znane są techniki, podczas których z jednego kilograma mięsa można otrzymać 13 kg szynki. Dziś jest inaczej, to znaczy za swój wybór odpowiadają producenci, których nie obowiązują żadne normy i standardy. W wyniku tego w części wędlin jest nawet tylko 305 mięsa, reszta to substytuty białkowe oraz woda. Jeśli chodzi o szynkę to ze 100 kg mięsa można zrobić nawet 190 kg gotowej Dos przednia szynki. Są to produkty tak zwane wysoko wydaje i nic nie mają wspólnego z wędliną. Podobnie jest z mieszankami peklującymi i konserwantami. Jedne z nich przyspieszają produkcję, strzegą wędlinę przed zepsuciem, ale czy są zdrowe, jakość otrzymanej wędliny zależy przede wszystkim od ilości mięsa użytego do jej produkcji tradycyjne wędzonki, czyli wędliny przyrządzone z jednego kawałka mięsa powinno się peklować. Czas zależy przede wszystkim od tego jak duży jest kawałek mięsa. W wielkich zakładach wstrzykuje się taką zalewę do środka z dodatkiem substancji, które spowodują zatrzymanie w wędlinie wody. Tym samym zwiększy się ich objętość i ciężar.