RośłinaWśród nas są takie rośliny, które trują, z pozoru niegroźne mogą nieźle narozrabiać. W naszym kraju roślin tego typu na szczęście nie ma za dużo, na dodatek trzeba je zjeść by się zatruć. Na pierwszym miejscu są sinice, które rozmnażają się w wodach. Wejście do takiej wody może przyczynić się do wywołania zapalenia skóry.

Zaczyna się od swędzenia i pieczenia, które pojawia się w przeciągu kilku minut do kilku godzin po kąpieli. Gdy woda jest opanowana przez Sienice to ma ona charakterystyczny ziemisty zapach. Z czasem skóra zaczyna się złuszczać i to dość głęboko, na tyle że mogą pojawić się blizny. Za to na łąkach czai się na nas barszcz Sosnowskiego i kaczeniec błotny. Nie możemy też zapomnieć o pokrzywach, bo ich drobne włoski na liściach wydzielają acetylocholinę, histaminę i serotoninę oraz kwas mrówkowy. W rezultacie pokrzywa wywołuje swędzenie, pieczenie i zaczerwienienie. W naszych domach nie rzadko znajduje się poinsecja czy fikus, mleczny sok zawarty w ich liściach działa drażniąco na oczy i śluzówki. Może on wywołać zapalenie pęcherza, owrzodzenie a nawet okresowa ślepotę. Gdy pielęgnujesz takie rośliny to pamiętaj by wszelkie prace przy nich wykonywać w rękawiczkach. Oparzenie pokrzywy złagodzimy sokiem za szczawiu.